Oferty, które powinny wzbudzić czujność, to przede wszystkim te, w których brakuje pełnych danych pracodawcy, adresu firmy czy numeru identyfikacyjnego. Niepokojące są także propozycje wymagające wpłaty pieniędzy z góry – za „załatwienie pracy”, transport czy zakwaterowanie. Sygnałem ostrzegawczym jest również namawianie do wyjazdu bez podpisania umowy lub bez możliwości wcześniejszego zapoznania się z jej treścią.
Typowy sygnał ostrzegawczy to także presja na szybki wyjazd oraz kserowanie naszych dokumentów przez pracodawcę - mówi Bogumiła Gilbert-Pelc z Centrum Edukacji i Pracy Młodzieży w Zielonej Górze, doradczyni ds. zatrudnienia, asystentka EURES.
Handel ludźmi często zaczyna się od pozornie atrakcyjnej oferty pracy. Ofiary są wprowadzane w błąd co do warunków zatrudnienia, wynagrodzenia czy miejsca wykonywania obowiązków. Po przyjeździe na miejsce okazuje się, że warunki są zupełnie inne, dokumenty bywają zatrzymywane, a kontakt z rodziną utrudniony.
Specjaliści radzą, aby przed podjęciem decyzji dokładnie sprawdzić firmę, poszukać opinii w internecie oraz skonsultować ofertę z kimś zaufanym. Nigdy nie należy oddawać dowodu osobistego ani paszportu osobom trzecim. Warto też zostawić bliskim adres miejsca pracy i numer kontaktowy do pracodawcy.
Źródło: Uważaj na podejrzane ogłoszenia o pracę